Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból gardła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból gardła. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Przed Sylwestrem.

Nie wiedziałam czy uda mi się zebrać wszystkie moje członki do kupy na tyle, żeby to i owo na blogu napisać. Na szczęście leki zaczęły działać, dzieci poszły spać, więc mam trochę siły, żeby parę słów sklecić.
Przetrzymałam całkiem sporo chorób moich dzieci i nic. Dwa pobyty Mateusza w szpitalu i też nic.
A wczoraj przywlokło się coś.
Myślałam, że jak zwykle jakieś "Teraflu" czy inny Gripex i będzie po wszystkim. Ale nie. Nie tym razem, Wobec tego skapitulowałam, do mamy telefon wykonałam i jutro wybieram się do lekarza.
Gardło mnie pali i jest spuchnięte. Co 4 godziny biorę leki, które działają przez około 2 godziny, a potem znowu jestem nieprzytomna.
Moje dzieciaczki kochane mimo swojej niespożytej energii dziś jakoś się kontrolowały i co chwilę całowały mnie w czoło, a ja z zimna telepałam się pod kocem.
Starszy synek grał dziś na komputerze chyba rekordową ilość godzin, Wiki mu dopingowała, a ja nie miałam nic przeciwko, bo mogłam troszkę podrzemać.

Także Sylwester spędzę na pewno w łóżku z w towarzystwie jakiegoś choróbska.
No nic, dam radę, bo kto jak nie ja.