Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brak smaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brak smaku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

Lepiej...


.Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że o niebo lepiej. Moja głowa na hasło "lekarz" zareagowała. Bolała mniej, więc mogłam juz funkcjonować. Oczywiście przez fakt, że jest podejrzenie o ostre zapalenie zatok to dostało mi się antybiotyk. Skierowanie na prześwietlenie również. Ale to jutro.
I odzyskałam smak i węch. Jeszcze troszkę zmysły nie są wyostrzone jak powinny, ale funkcjonują.
Gotowanie przez ostatni tydzień to dopiero była sztuka. Ja i gary stanowimy raczej mało zgrany zespół, więc przez ten tydzień gotowałam "na oko" albo z fixa. Podejrzewam, że z fixa zdecydowanie lepsze dania wychodziły.
W tygodniu zachciało mi się surówki z marchwi i jabłka, którą uwielbiam. Zrobiłam.  Smakowała jak ziemniaki i mięso tylko miała inną konsystencję i temperaturę. Głupie uczucie.
Najważniejsze, że dochodzę do siebie.