Z tym większą przyjemnością przeczytałam post Marty z bloga Matka jeszcze nie wariatka, o lubianych przez nią blogach. Sympatycznie prawda?
Postanowiłam zatem i ze swej strony podrzucić kilka (na początek) blogów, które i ja lubię i doszłam do wniosku, że w kilku miejscach spotykamy się ze wspomnianą wyżej Martą. Mam na myśli m.in. blog Joasi Matka jest tylko jedna czy Matka też człowiek.
Z przyjemnością i uśmiechem na ustach czytam Mekekeke czyli codziennik zakręconej 35+, o tak, jej teksty zdecydowanie poprawiają mi humor.
Z ogromną przyjemnością zaglądam i czytam, a przede wszystkim podziwiam blog, również Joasi My little white Home. Jest to blog wnętrzarski, ale Joasia odkrywa w nim, poza pasją, również cząstkę swojej wspaniałej rodzinki.
Jako, że tematyka blogów interesuje mnie różnorodna, więc nie skupiam sie tylko na blogach parentingowych czy rodzinnych, ale zaglądam też na masę innych. W kulinarnych prym wiedzie Paulina z bloga Book&Cooking. nie jest to typowy blog kulinarny, bo Paulina zamieszcza na nim również recenzje książek i to nie tylko kulinarnych. Poza tym dość często prowadzimy dyskusje na fb i mimo, że sporo młodsza ode mnie, to chętnie czytam co ma do napisania. Z gotowaniem u mnie bywa różnie, ale czasami i ja daję radę, dzięki jej radom.
I perełka dla lubiących gotować, a przy okazji pilnować linii lub dopiero zacząć się pilnować. to blog Smak Zdrowia, ogrom potrzebnej wiedzy przekazanej w jednym miejscu. Dziewczyna wykonała kawał dobrej roboty.
The Burning Giraffe za całokształt, bo dobrze mi się ją czyta, bo bardzo podoba mi się jej styl. Czytam jej wpisy i oczyma wyobraźni widzę, czuję, przeżywam, jak ona.
Nie popuszczam również znanym blogom i blogerom, zatem chętnie czytam i Kominka i Kominka i Makóweczki i Szafeczkę
I masę innych. Myślę, że całkiem fajnie byłoby cyklicznie o blogach pisać, bo może akurat ktoś nie zna.
Zawsze chętnie poznaję nowe blogi i nowych blogerów, więc cały czas przeczesuję blogosferę