czwartek, 4 kwietnia 2013

Podejście do higieny

Jakiś czas temu, Dorota Zawadzka na fb krytycznie odniosła się do pewnych zachowań w jednym z odcinków serialu "Rodzinka.pl". Przyznaję, że nie oglądam, ale wspomniane przez panią Dorotę pożyczanie szczoteczki do zębów (brat bratu) spowodowało, że z lekka swą paszczękę rozdziawiłam. Ze zdziwienia.
Pomyslałam: fikcja filmowa i tyle.
Będąc jednak w szpitalu z małym byłam świadkiem podobnego zachowania.
Tym razem mamusia pożyczyła sobie szczoteczkę od córeczki, bo wieczorem stwierdziła (mama, nie córka), że zapomniała swojej własnej, osobistej szczoteczki.
Zatem użyła swojego dziecka.
Przyznaję, że mnie zatkało.

Sama szczoteczki nie zapomniałam do szpitala, ale zapomniałam ją rankiem dnia następnego ze szpitala. M. zmienił mnie przy dziecku, więc pobiegłam do domu i pod własny, domowy prysznic wskoczyłam. Będąc pod nim zorientowałam się własnie, żeszczoteczki nie mam, ale nawet przez myśl mi nie przeszło użyć M. czy Wikusi.
Umyłam po prostu palcem, z postanowieniem, że w szpitalu umyję jeszcze raz, jak trzeba.

Czy to naprawdę problem jak się raz zębów nie umyje? Albo umyje palcem?  Albo gumę do żucia kupi? Naprawdę trzeba pożyczać czyjąś?  Bleee...
Ja tam nie robię problemów z takich drobnostek.






11 komentarzy:

  1. Nie wyobrażam sobie pożyczania od kogokolwiek używanej szczoteczki! Bleee

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie! Nie wierzę, że można od kogoś albo komuś pożyczyć szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wierzyłam, póki sama nie zobaczyłam.

      Usuń
  3. nie słyszałam komentarza niani Zawadzkiej, ale chyba widziałam odcinek Rodzinki.pl, w którym coś takiego nastąpiło. Aż mnie wstrząsneło... fujjjjjjjj
    Nie sądziłam jednak, że w prawdziwym życiu jest to możliwe.
    Fuuuuujjjjjjjjjjj

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Zawadzka pisała o tym na swoim fanpage na facebooku. akurat to czytałam. Tez nie sądziłam, że w realnym życiu można tak zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, wolałabym w ogóle nie umyć zębów niż umyć je cudzą szczoteczką, brr. A ja nie z tych sterylnych, potrafimy jeść z Niemałżem z przysłowiowej jednej michy (menażki przy ognisku), ale szczoteczka do zębów to u mnie "sacrum" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. wolałabym zębów nie umyć niż czyjąś szczoteczkę wziąć.

      Usuń
  6. Choćbym nie wiem, jak długo myślała, w życiu bym nie wymyśliła, żeby umyć zęby cudzą szczoteczką, choćby to nawet była szczoteczka mojego własnego dziecka!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyobrażam sobie umycia zębów czyjąś szczoteczką!


    emi-style.blogspot.com blog którego głównym tematem jest moda dziecięca:)zapraszam,co prawda dopiero zaczynamy ale mam nadzieje,że powoli jakoś się rozkecimy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Tobą , absolutnie !

    OdpowiedzUsuń

Zawsze chętnie przeczytamy co mają do napisania inne mamy :) Zapraszamy do komentowania