poniedziałek, 7 maja 2012

Dziwne...

Jak postanowiłam, tak zrobiłam. 2 maja wysłałam pocztą, do centrali wypowiedzenie umowy, z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia.W piątek skończyło się moje L4, a od soboty mam opiekę nad chorą Wiktorią.
I tu zaczyna się dziwne zachowanie od strony pracodawcy.
Po pierwsze: Dyrekcja nie odebrała wczorajszego wieczora telefonu ode mnie, gdzie chciałam poinformować, że mała chora.
Po drugie: Skoro przełożona nie miała ochoty ze mną rozmawiać, to wysłałam jej sms'a. Żeby nie było. W tym smsie poprosiłam o przesłanie na maila druku do zasiłku opiekuńczego. Zaraz 17:00, a reakcji zero.
Po trzecie: Jako, że dyrekcja mnie miała w głębokim poważaniu, wysłałam zatem skan zwolnienia do Centrali do sekretariatu, z prośbą o przekazanie do kadr oraz poprosiłam znowu o przesłanie mailem druku, żebym razem ze zwolnieniem mogła go odesłać do Centrali. I znowu nic.
Kompletna cisza w eterze. Nikt nie chce ze mną rozmawiać. Upewniło mnie tylko w tym, że dobrze zrobiłam zwalniając się z tej pracy.
W internecie znalazłam, że powinnam wypełnić druk Z-15. Mam nadzieję, że to ten druk. Wydrukuję, wypełnię i wyślę. Więcej nikogo prosić nie będę.

9 komentarzy:

  1. A może kadra zorganizowała sobie majówkowy tydzień???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze wątpię :) coś innego chyba na rzeczy, ale mnie już to nie interesuje:))

      Usuń
  2. Asiu, tak jest czasem z pracodawcami...Niestety, mają nas głęboko gdzieś....
    Żaneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się o tym przekonuję:(

      Usuń
  3. Jak się człowiek zwalnia to czasami pracodawca jest okropny. U mnie było tak, że po zwolnieniu wypłacił gołą pensję, a na kasę za niewybrane urlopy musiałam czekać 1,5m-ca po wielokrotnych telefonach gdzie mnie zbywał lub bezczelnie pytał"czego Ty jeszcze ode mnie chcesz", jak postraszyłam PIPem to w ciągu 2dni kasa była na koncie, ale niesmak pozostał :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to już jest u nam. Jak pracujesz to jest ok a jak zaczynasz się o swoje ubiegać to już stają okoniem z i robią z człowieka wroga firmy nr 1

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem juz przyzwyczajona do tego, że pracodawcy tak postępują... Nie doznałam jeszcze sytuacji, abym odchodziła w zgodzie. Dziwię się jak ludziom się to udaje, do mnie zawsze są pretensje, że odchodzę. Żal im takiego dobrego pracownika hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. o masakra ! żałosne :/ , jak tak można... rzeczywiście nie ma czego żałować !

    OdpowiedzUsuń
  7. straszne to, że niby żyjemy w cywilizowanym kraju, a często jesteśmy traktowani obojętnie, z brakiem szacunku do drugiej osoby. Pracodawca nie powinien sie w taki sposób zachowywać!!

    OdpowiedzUsuń

Zawsze chętnie przeczytamy co mają do napisania inne mamy :) Zapraszamy do komentowania