niedziela, 3 marca 2013

Nieaktywna

Nie wiem co mnie dopadło. Jeszcze kilka dni temu byłam pewna, że przeziębienie, ale teraz już pewności nie mam. Mój M. po objawach stawia raczej na jakieś zapalenie zatok czy coś w ten deseń. Od półtora tygodnia boli mnie głowa. Funkcjonuję, bo muszę.
Jutro kierunek lekarz, bo zwariuję.

5 komentarzy:

  1. Przy okazji zdrowia i sił!

    OdpowiedzUsuń
  2. Idź do lekarza koniecznie. Moja mama chorowała na zatoki cztery tygodnie i jedyne co jej pomogło to antybiotyk...

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrowiej szybciutko, wiosna za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio podobno jakieś zatokowo-nosowo-gardłowe wirusy krążą. Kuruj się zatem dzielnie :D

    OdpowiedzUsuń

Zawsze chętnie przeczytamy co mają do napisania inne mamy :) Zapraszamy do komentowania