poniedziałek, 10 grudnia 2012

Miłość od pierwszego wejrzenia

Zaczęło się od M.
Kiermasz świąteczny a na nim stoisko. Inne. Pełne drewnianych cudowności.
- Zobacz jaki samolot
Popatrzyłam, na cenę zerknęłam, buzię rozdziawiłam. To u nas w kraju można jeszcze kupić takie zabawki za 25,00 PLN ?
Poszliśmy stamtąd, ale tryby w mózgownicy ruszyły. Kalkulowanie, przeliczanie, z czego można zrezygnować, żeby kupić...
Nie tylko ja o tym myślałam...
Decyzja zapadła.
Wracając z dziećmi do domu zboczyliśmy na kiermasz.
Za chwilę Mati dzierżył samolot drewniany, a Wiki dostała drewnianego człapiącego pelikana (koszt 27,00 PLN)
Wikusia pokochała pelikana całym sercem. Nie pozwoliła dotknąć go nikomu przez ponad 2 godziny.
Dwie godziny z hakiem moje dziecko bawiło się jedną zabawką! Gdybym sama tego nie widziała to bym nie uwierzyła.





Mati dzisiejszego popołudnia był dzielnym pilotem




A na koniec trochę przytulasów





24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak chcą to potrafią rozczulić :)

      Usuń
  2. Świetne masz dzieciaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh zawsze chciałam mieć starszego brata - słodkie masz dzieciaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też marzyłam o starszym bracie:)

      Usuń
  4. No to nie będę oryginalna i powiem, że też zawsze chciałam mieć starszego brata bo starszy brat ma starszych kolegów :D Ot takie marzenie nastolatki było hiihhi

    A Twoje dzieciaki są super! A zabawki mega fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zabawki rzeczywiście się sprawdziły.

      Usuń
  5. Fajnie, że zabawki się podobały:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam drewniane zabawki :) radochę dzieciakom sprawiłaś niesamowitą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, radochy miały co nie miara:)

      Usuń
  7. ale słodziaki :D
    a powiem Ci, że takie oryginalne w dzisiejszym świecie zabawki, najbardziej zapadaja w pamięci :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Drewniane zabawki są super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dlatego pod choinkę tez będą drewniane :)

      Usuń
  9. Podoba mi się u Ciebie.
    Będę częściej zaglądać i komentować.
    Masz urocze pociechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam serdecznie :)

      Usuń
  10. ale masz czadowy kominek! zazdroszcze Ci go!
    drewniane zabawki juz dawno zawladnely moim sercem...
    buziaki dla maluchow :*

    OdpowiedzUsuń
  11. A tak, kominek super sprawa, zwłaszcza zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To podobnie było z drewnianymi konikami, które córcia dostała na poprzednie Boże Narodzenie od chrzestnej. Takie ekologiczne, na przemian podskakujące koniki, gdy się je ciągnie na sznurku. Do tej pory uwielbia się nimi bawić. Ba! Nawet przez te ogiery stała się... koniokradem! ;) (tak mi się dialogi rodzinne z mojego bloga przypomniały)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie całkiem sporo osób dorosłych pamięta z dzieciństwa właśnie te drewniane zabawki:) Zatem jest w nich jakaś magia :)

      Usuń

Zawsze chętnie przeczytamy co mają do napisania inne mamy :) Zapraszamy do komentowania